abyście żyli wy i wasze potomstwo." (Pwt 30, 19)
Drodzy Przyjaciele!
Trwa akcja „Podaruj Małego Jasia liderom obrony życia na Wschodzie”. „Mały Jaś” to naturalnej wielkości model maleńkiego dzidziusia w łonie matki w wieku 10. tygodni od poczęcia. Ma zaledwie 5 centymetrów. „Mały Jaś” sam przemawia do ludzkich serc i jest bardzo skutecznym obrońcą życia.
WSZYSCY CHCĄ DOSTAĆ „MAŁEGO JASIA”
Wszyscy obrońcy życia na Wschodzie proszą o takie modele. Tym bardziej, że obecnie batalia przeciwko aborcji we wszystkich krajach byłego Związku Sowieckiego wchodzi w decydującą fazę. Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia od 15 lat prowadzi szkolenia dla liderów pro-life na Wschodzie i pomaga im w dalszej pracy w swoich środowiskach. „Małego Jasia” wręczamy lekarzom, pielęgniarkom, nauczycielom, pracownikom społecznym, psychologom, kapłanom, liderom ruchów prorodzinnych i pro-life, a przede wszystkim młodym…
PIERWSZE „JASIE” DOTARŁY NA WSCHÓD
Obecnie dzięki Waszej pomocy „Małe Jasie” zaczynają podbijać Wschód. Pierwsza partia modeli trafiła już do Kazachstanu, Rosji i na Ukrainę.. Są przyjmowane z olbrzymią wdzięcznością i zainteresowaniem. Ten uśmiech młodej dziewczyny czy chłopaka czule trzymającego w ręce „Małego Jasia” nie ma sobie równych. Pełen zainteresowania błysk w oczach, osobiste zaangażowanie, serdeczność i troska widoczne na twarzach tych, którzy mogą wziąć go do ręki, obejrzeć, przytulić, mówią same za siebie. Czasem udaje się to uchwycić na zdjęciach – sami zobaczcie.
„MAŁY JAŚ” W KAZACHSTANIE
Do Kazachstanu najpierw zawieźliśmy formy do odlewów gipsowych. Siostry postarały się i wykonały 500 pierwszych, ślicznych modeli z różowego gipsu. Każdy uczestnik Kongresu Human Life International dla Azji, który odbył się we wrześniu br. w Astanie, dostał taki model w pięknym woreczku, uszytym po prostu z kolorowej firanki. To już było coś! Widziałam jak dziewczyny troskliwie wyjmują „Małego Jasia” z takiego woreczka i delikatnie go obracając w dłoni oglądają z przejęciem. Te gipsowe figurki mają jednak tę wadę, że są nietrwałe – tłuką się i obłamują. Miałam olbrzymią satysfakcję, że mogłam im zawieźć pierwsze sto pięknych, plastykowych modeli wykonanych w Polsce, które zakupiliśmy dzięki finansowemu wsparciu Przyjaciół Ludzkiego Życia. Przydadzą się jako pomoc do dalszych spotkań i szkoleń. Kolejne obiecałam dla Uzbekistanu i Kirgistanu. Kazachstan tez czeka na więcej. Czekają na nie także liderzy na Białorusi, Ukrainie, w Rosji i innych krajach. „Małe Jasie” rozdawałam tez studentom Uniwersytetu Socjalnego w Moskwie podczas Międzynarodowego Szczytu Demograficznego. Ta uczelnia przygotowuje pracowników socjalnych dla wielu instytucji w całej Rosji. Młodzi oglądali „Małego Jasia” ze zdumieniem, niedowierzaniem i wielkim zainteresowaniem. Kontakt z „Małym Jasiem” zawsze budzi silne emocje, więc nie każdy chciał go wziąć do ręki. Tam aborcja jest bardzo powszechna i zostawia potężne urazy. Ci jednak, którzy brali go do rąk, a była to zdecydowana większość, opowiadali się po stronie życia. I o to właśnie nam chodzi!
POTRZEBA WIĘCEJ „MAŁYCH JASIÓW”
Pierwsza partia modeli już się kończy. Koniecznie potrzebne są kolejne. Udało się nam wynegocjować dobrą cenę przy dużym zamówieniu. Chcemy ich teraz kupić co najmniej 10 tysięcy. Dzięki Waszej pomocy prawie już zebraliśmy pieniądze konieczne na ich zakup. Prawie – to znaczy, że brakuje nam jeszcze dwa tysiące siedemset złotych, aby zrealizować to zamówienie. Wiem, że jak zawsze możemy na Was liczyć. Bardzo prosimy, pomóżcie nam zrealizować ten zakup i zawieźć tysiące modeli na Wschód.
Razem z „Małym Jasiem” uratujemy życie wielu poczętych dzieci.
Serdeczne Bóg zapłać wszystkim,
którzy pomagają ratować życie!
W imieniu KPLŻ

Ewa H. Kowalewska
Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia
Human Life International - Polska
